Pojęcie Blizny

leśmian, ręka.jpg

Blizna jest miejscem, w którym kiedyś była rana. Jest jej konsekwencją. Nieustannie odsyła do rzeczywistości zranienia. Odsyła do cierpienia z nim związanego. Szczególnie w przypadku cierpienia psychicznego, blizny potrafią poprzez to, że przypominają o bólu, sprawiać jego rzeczywisty powrót. To, co wydarzyło się dawno temu, dzięki bliźnie ma możność urzeczywistnia się tu i teraz. Posiadanie blizny oznacza, że nigdy do końca nie zapomnimy o cierpieniu, i nigdy tak naprawdę się od niego nie uwolnimy. Nieodłącznym elementem ludzkiej egzystencji jest nabywanie blizn, fizycznych, psychicznych a także duchowych. Im dłużej żyjemy, tym więcej ich nabywamy. Blizny są częścią naszej tożsamości. Jesteśmy zbudowani z blizn. Jesteśmy naszymi bliznami.

Barbara Skarga w Eseju Ślad  twierdzi, że:

Zranienie ból, cierpienie oto fenomeny, które są dla blizny istotne. Ich formy, ich przejawy są niezmiernie zróżnicowane i zindywidualizowane.  Należą one do tych, które choć dotyczą wszystkich mają zawsze swój niepowtarzalny odcień. Zranienie i jego następstwa są zawsze tylko moje, i to  m o j e  należy tu podkreślić, albowiem oznacza, że to przeżycie nie jest podobne do przeżyć innych, ani przez innych powtórzone być nie może w tym samym kształcie i przebiegu. Wiąże się ono z moim Ja jako takim, z moim byciem, byciem własnym.

A jednocześnie mamy świadomość jego powszechności. Ten inny jest też zraniony, jakoś inaczej, lecz wiem, że cierpi.[1]

Pokreślony zostaje paradoks cierpienia, które jest doświadczeniem uniwersalnym a jednocześnie jednostkowym. Każdy człowiek cierpi, ale jednocześnie każdy jest w tym cierpieniu samotnym. Blizna oznacza więc samotność. Skarga mówi o samotności wybranej,[2] cierpienie należy oswoić i przyjąć, jest to jedyna możliwa do przyjęcia taktyka wobec niego. Nie można przed tym uciec, żaden człowiek nie jest wystarczająco szybki. Jest to, tak silne doświadczenie, że nie można go zlekceważyć ani odsunąć. W przestrzeni cierpienia nie ma miejsca na drugiego, nie można do niej zaprosić bliźniego. Przestrzeń cierpienia jest wyjątkowo niegościnna. Jest w niej miejsce tylko dla tego, który cierpi. Nie można z nikim podzielić się cierpieniem, pozostaje nam tylko być z nim, sam na sam.  Należy zaznaczyć, że wymiar cierpienia doświadczanego wobec zranienia, jego wielkość zależy od wrażliwości danego człowieka. Brak łez, zachowywany spokój w obliczu tragedii niekoniecznie muszą oznaczać obojętność. Może być to tylko pozór wobec cierpienia zbyt wielkiego, które miażdży człowieka, które może uczynić człowieka martwym w środku. Wtedy nie czuję się już nic, nic już nie boli. Cierpienie, blizny wymykają się jednak próbie filozoficznego opisu, który dąży w kierunku ogólnego opisu tego doświadczenia.

Zranienie jest tak indywidualne, tak zawsze moje, związane z tym, co moje, moje własne, że mówienie o nim w kategoriach ogólnych wydaje się tracić sens. Pamiętajmy jednak że jest również powszechne, że nawet, mimo tej osobniczości i niepowtarzalności, coś łączy je z raną innych, jakiś wspólny horyzont, jakiś rdzeń zawsze się ujawniający. O tym rdzeniu nie da się mówić zracjonalizowanym językiem. Z konieczności szukam odpowiednich figur i znajduję je w tych słowach: „utrata”, „wygnanie” i „prześladowanie”. [3]

Blizny być może nieuchwytne na gruncie filozofii, wydają się jednak kluczowe, kiedy myślimy o naszej tożsamości. Napisałam, że cierpienie nie jest gościnne. Jednak sam fenomen rany ujawnia się jako otwieranie w nas przestrzeni, nie tylko cielesnej, która może zostać czymś wypełniona. Poprzez ranę, do człowieka może coś lub ktoś przyjść. Rana może zostać wypełniona czymś bardzo cennym. Mówi się przecież o otwartej ranie. Rana może stać się gościnnie otwartymi drzwiami, przez które będę wchodzić w nasze życie: ludzie, myśli, uczucia, idee, a nawet bogowie.

Judyta

[1]  B. S k a r g a, Ślad, w: Ślad i obecność, Warszawa 2002, s. 88.

[2]  Ibidem.

[3]  Ibidem, s. 89.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s